:-)

:-)

środa, 30 marca 2016

Chałupy, marzec 2016r.



W tym roku Wielkanoc spędziliśmy trochę inaczej, bo "na wyjeździe" :-) Mamy taki schemat spędzania świąt, że rok u jednych Rodziców, rok u drugich, a trzeciego roku u siebie. Tegoroczne wypadły u nas, więc stąd decyzja o wyjeździe. T znalazł dla nas ofertę w Chałupach, a że bardzo miłe mamy wspomnienia z Helu (np. tutaj) nie było się nad czym zastanawiać. Było bardzo fajnie, rodzinnie i wesoło. A co porabialiśmy? Miło spędzaliśmy czas z dzieciaczkami, bez pośpiechu do szkoły, pracy i innych zajęć no i radować się ze Zmartwychwstania. Mała J poszła się (jak to ujęła)"wyplażyć" i pierwszego dnia po wejściu na plażę zaczęła się rozbierać.


Świetnym pomysłem okazało się zabranie spodni nieprzemakalnych i kaloszy, bo Mała J z rozbiegu po kolana wbiegała do wody. Na plaży było mnóstwo rzeczy do roboty. Rysowanie, chodzenie po słupkach, granie w piłkę, ringo, zbieranie muszelek, grzebanie patykiem ...














Paletki do odbijania gumowej piłki okazały się nie tylko przydatne do grania, ale również pełniły funkcję łopat.






Jak już woda morska się nam znudziła, to odwiedzaliśmy basen (Mała J obowiązkowo w okularach i "przyczepku"). Tam też było szaleństwo na całego i żeby nie było za nudno to co chwile (choć nie tak często jakby Mała J chciała) zmienialiśmy basen na jacuzzi.






Wody było nam jeszcze mało, więc poszliśmy nad Zatokę Pucką, na którą widok mieliśmy z pokoju.








Na koniec najważniejsze, czyli Wielkanoc. Koszyczek ze święconką trochę różni się w różnych rejonach Polski. Tutaj np. wkładają dodatkowo rybę do święcenia, a J przypomniał sobie, że na Kaszubach w Dyngusa gałązkami jałowca biją po nogach.


W Śmigusa Dyngusa oberwało się morzu z naszych "tradycyjnych psikawek" :-)


Przygotowane też były animacje dla dzieci. Zdobienie jajek, zabawy z balonami, króliczkami i inne sportowo-jajkowe zajęcia.




Wszystkiemu towarzyszyło radosne podśpiewywanie przez Małą J "Jingle Bell Rock" i "Felice Navidad", a w kościele dostała jeszcze czekoladowego białego baranka od uwaga! samego Jezusa! A tak wyglądał zjedzony.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...