:-)

:-)

niedziela, 8 stycznia 2012

Zapałkowo cz.II

    Postanowiliśmy dodać trochę koloru do tej brzydkiej szarej aury, więc farbowaliśmy zapałki. Najpierw J porozkładał je do oddzielnych pojemników i wybrał kolory. Zostawiłam na noc do wyschnięcia, a rano J porozkładał do pudełek. Świetne ćwiczenie na koncentrację i precyzję, bo zapałki schły w nieładzie (dla maluszków dobry pomysł na ćwiczenie kolorów).


   Jak zapałki trafiły na swoje miejsca zrobiliśmy dla nich komodę z szufladami w odpowiednich kolorach. Technika taka sama jak przy tworzeniu pociągu.





   J wymyślił, że użyje ich  (w pierwszej kolejności) do zrobienia "zegara pogodowego". Losował pogodę i było nam zimo, wietrznie, mgliście lub słonecznie ;-)



1 komentarz:

  1. Świetny pomysł - barwione zapałki. Kupujemy ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...